….kop….może to głupie..ale chociaż tu w ciszy swojego pokoju to napiszę…
zawiodłem się, niesamowicie, na człowieku który zdawał się mieć pojęcie o tym co myślę i jak myślę – „rozebrałem” się przed nim z tego co czuję, napisałem to i dałem prawie jak testament, a potraktował mnie jak za przeproszeniem szmatę, jednego z setek innych olewaczy Dzięki Ks. Dariuszu za wypełnienie swojego powołania – krzewienia wiary, nie tylko w Boga, a w ludzi, wybacz, ale w ciebie nie uwierzę, bo nie Rama się liczy, a obraz. Szkoda że ty jako „Etyk” tego nie widzisz…widać zaślepiony jesteś czymś innym bardziej „Boskim” niż myśli kogoś kto tak jakby uwierzył że da się z tobą porozmawiać…nic to, i tak tego nie przeczytasz, bo skoro tak potraktowałeś moją pracę to podobnie postąpisz z adresem strony – i nie mów proszę że „plan pracy się nie zgadza” bo to śmieszne wytłumaczenie. Żle trafiłeś…na zbyt ambitnego ucznia…