Więcej…

…z kolejnym dniem coraz więcej i więcej….
połykam oczyma i na papierze wyobraźni drukuje….
straszne sceny i myśli które on czuje
rzeczy możliwe i mniej
rzeczy straszliwe i nie….
w innym świecie czas spędzam…a swój prawdziwy od głowy odpędzam….zasypiam i budzę się z nią….
gdy policzki pala
ochłodzę je nią…..
i zapach poczuje….
i kartek miły chłód…
i znów ucieknę..
ukryje się znowu…
za twardej oprawy 
łamane polowy.

12 VIII A.D. 2007

Dodaj komentarz