Przez poranne mgły
za oknem siebie nie widzę,
Życie się rozmazuje
Tylko ten pokój Ty i ja
w oziębłym świecie spoza ścian
ogrzewasz serce
Które wszyscy zmrozić chcą
Tak jak dzisiejszą nocą
Twoje – moje ciało rozpalało
tak jak myśli nasze
dwie a jedno dają
Jakoś zwą to
zapomiałem…
już pamiętam
chyba przezwiskiem miłości.
/napisane ot tak w deszczowy ranek przy akompaniamencie silnika i muzyki z ANTYradia 4 stycznia roku pańskiego 2007…ot tak z myślą o Niej/
4 I A.D. 2007