Moje słowa 6…

..stoi na skraju pustego stołu..i myśli….kim jest i po co….dlaczego zawędrował aż tu….jaki to ma cel….po co robił wszystko to w czym wcześniej widział swoje jestestwo…byt……spojrzał w dół..i zobaczył setki takich jak on….w nieładzie porozrzucanych na podłodze…..jakże ciężki jest kres okruszka.

2 VI A.D.2006

Dodaj komentarz