Tak było cicho..i spokojnie…
…tak miłość czerwieniła się
na policzkach tych Pięknych…
tak przystojni byli Piękni…
…tyle marzeń wisiało w powietrzu…
..a zamiast nich…
…spadały bomby…
…zamiast nich…skurczone strzałem martwe ciała…
…zamiast nich..młodociane wdowy…
z dziewictwa siłą obdarte…
…zamiast niej śmierć wokoło..
zamiast tego….wojna,
…inny świat.
/1.IX.1939, 16:30/
..za tych wszystkich którzy nie spiepszali…jak szczury …za tych wszystkich którzy postradali zmysły za ojczyznę…
…za tych którzy mieli odwagę i honor..
…za tych wszystkich…którzy byli ludźmi wtedy kiedy być nimi najtrudniej…
…za tych wszystkich…którzy nie dożyli dzisiaj…
…za Brzozę…
…człowieka którego poznałem tuź po śmierci…za człowieka który jest wzorem…autorytetem…mistrzem……..
..ronię łez kilka….bo to dla was 61 lat temu rozpoczął się koszmar…który z psychiki zrobił wrak…który tak bardzo zmienił wasze życie..lub też zakończył je nagle..bez uprzedzenia…
…Dziękuję też zespołowi LaoChe za dobre pełne prawdy i siły słowa o wojnie..oddające w każdej chwili atmosferę….walki….
01 IX A>D. 2006