Szatan…

….szatan….anioł..który jako jedyny…na miłosierdzie boga liczyć nie może…który tak bardzo kochał, że wyprzedzić myślą chciał ojca…ten zaś w swej pysze zrzucił z niebios ciało okaleczone kością i nienawiścią..by po dziś dzień mścić się chciało…niwecząc wszystko co bóg wymyśla…Pozbawił go ojciec wszystkiego…tylko nie ambicji..wszak ta dziedziczna….

.asta!…

5 VI A.D.2006

Dodaj komentarz