Zgraje…

..całe ich zgraje…biegną….
ciemne duchy…
..na drodze ona jasna…
rozrywają..
wokoło pluszcze krew…..
dziewicza mądrość w niej płynie..
..dobra istota…
.tak niepowtarzalna że jedyna…
….dobra istota..tak podarta 
….że nie do rozpoznania…
….wilków watachy…..
…skaczą sprężyście..
…..nawet nie szarpią całych jeszcze zwłok…
..mięso się marnuje w błocie kala
..krew w żyłach ostaje…….
..by niezjadliwym uczynić….
…….po wszystkim…
..zostaje…nawet dusza wdeptana…
podnieść się nie może widząc swych zwłok szmatę….
..tak miała białe szaty……
tak dbała by nie skalać cnoty…..
..by zawsze dobrą i prawą być…
..a tamci..siłą ją wzięli..z cnoty obdarli
życia spazmami karmiąc…
..w usta uśmiech lubieżny wkładając siłą…
..w rękę nóż i ogień…..
..z kłem przy tchawicy…..
…..ze zgniłym oddechem po lica prawicy…
…Ona tak biała niegdyś upadła..
..nie przez życie całe lub pół..
..ale przez chwili ułamek…
gwałtem ją wzięli..
gwałtem…
…i…
…stłamsili na runa lasu liściach…
..zgwałcili wśród gałęzi trzasków…
..bez szacunku…
……bez magii ciepła ciała drugiego…
a w pośpiesznym sapaniu….
…a teraz…
..klęczy na ziemi….cała stłamszona.
..zgnieciona ciał sztukami……
lico płonie od chwil gorących…
…od myśli dobro żrących…
…odpłaci im….
..odwdzięczy się…..
…..znajdzie…
…..ich bliskich żony i siostry….
….i tym samym zapała…
..żądzą ognia i zemsty…..
…tak jak oni..
przed laty…
…kiedy ktoś ich samych rządzą ową kalał.

Pamięci wszystkich tych…których zepsuło życie samym sobą…a białą szatę zemsta a nie pierwotne zło znaczy.

25 II A.D. 2007

Dodaj komentarz