Czasami
Czasami życie boli tak bardzo,
że wyrwanie zęba
bez znieczulenia
to pieszczota
Czasami łzy same
do – i – z oczy płyną
i nic poradzić nie można,
że na umyśle pętla się zaciska,
że życie boli
tak teraz i tu…
przez chwilę
zaraz przestanie,
za chwilę przejdzie
kiedy zapomnę o czymś ważnym,
co było, a nigdy nie będzie
Tak żyję, jak umiem
jak chcę,
I nie o to chodzi
By świętością świecić
ale by jak diament rysować
a nie plasteliną mazać
ludzkie pamięci
już mi do łez daleko…
możesz odejść
dobry człowieku
sam wstanę,
po – nad przepaścią potknięciu
… poszedł..?
Chcę choćby udać,
że lecę, a nie spadam
Ikar mi na imię
a do wczoraj Adam.