W chłód ubrana
Ja bez Ciebie,
Ty beze mnie
Czekamy na siebie
od…do rana
Następna noc samotna
pamięcią ogrzewana
Nie tak jak kiedyś
winem w Hotelu
oblewana
Na rok raz…
albo i na dwa lata
Dziś Ty mamą,
A nie ja dzieci
Twoich tatą…
Ja zmarźnięty błędów lodem
Ty parujesz zimna chłodem,
a oboje siebie GŁODEM
Nie tymi drogami
nie tymi daniami
raczyliśmy się….
Nie kochałem Ciebie
jak Ty mnie…
Ja lesbijka, a ty gej…
hej hej hej…!!!
Pisane „pod wpływem i w trakcie trwania koncertu Marii Peszek na OFF festiwalu 09’… aż dziw bierze, ale inspiruje..;)