22:11 08 II A.D. 2009

Ona

Człowiekiem jestem, tylko
Kobietą słabą
Której prócz samotności
Żalu i utraty bólu
Serca bicie się ostało
Już łez nie wylewam
Już  młodości
Niewiele widać
Na twarzy
Co jak słońce dla Niego
Była
Zmarszczek pajęczyny
Za wcześnie się porozrastały.

Na krzyku bezsilnym
Śpiewne niegdyś
gardło zdarłam
By uchronić najważniejsze
Co miałam
przed kulą niechybną
obronić
życia sens i sensu tego
Smak.
Co na kolanach
Jak dnia kiedy
Serce  mi oddawał
ze srebra kroplą
teraz klęcząc szepce
-zawsze niepodległa..
po szeptu drżeniu
na twarz Kochana postać
pod ciężarem ołowianej kuli
legla.
Tak innych tysiące
W bezsensie topieni
W jednym grobie
Jak odpadki
Upodleni

Sama pozostałem na świata
I żalu bezkresie
Słaba niewiasta
Co bez oparcia ramienia Jego
Dnia zostać nie chciala
Wiem kto bogiem
Chciał zostać
A kogo jak diabła
Nienawidzę.

Mogłabym oczy mu wyłupić
Od Stwórcy duszę jego kupić
I własne piekło mu sprawić
Cierpiętniczych wrzasków
Symfonią się bawić
Ale nie zrobię tego
Ja na Boży sąd poczekam
Spojrzę w oczy tego
„człowieka“
-pustkę zobaczy
w pustce ziemne jamy
a w nich czaszki
z ołowiu zatopionymi kroplami
Ta pustka nie ciało zabije
A duszę
Która w strachu bezlitosnym
Się wije

Piekło niczym będzie
Gdy pustka źrenic ciemnych
Wszędzie wokół tej duszy
Będzie|
A ona skomląc
I wyjąc na kolanach
Podpełznie
O krople będzie prosiła
…litości.
To nie ból piekłem będzie
A pamięć takich jak ja
…oczu smutek
na całym świecie
i piekla zakamarku…
Wszędzie!!!

Katyń widziany innymi oczyma…..

Dodaj komentarz