Stopami bosymi
po śniegu
po śniegu
od łez gorącym
z miłości
idziesz.
Oczyma wielkimi
w świat
ten przed i za
horyzontem
wpatrzona.
Ludzie znikają
sobą być przestają
innymi też…
dlatego stopy
kroczą po śniegu
gorącym od łez
Bo świat zawodzi
nie zawsze takim jest
jakim się być wydaje
nie zawsze Asy i Króle
czasami puste
trafiają się karty
życia odcinek
zachodu nie warty.
Z daleka się trzymaj
z dystansem omijaj
to co dobre jest
od środka zepsute…
Pamiętaj…
ścierwa nie rusza się nawet butem!