Pewnie nie wydrukują tego
tak jak nie powiem Ci
kogo sypialni wczoraj
zamykałem drzwi
W czyich lądowałem
udach i ramionach
w ilu takich byłem domach
i ilu żałowałem chwil
O wybaczeń prosiłem…ile
i ile bym dał
aby ten dzień
całe setki lat trwał
W kółka wsiądę
– ja Czterdzieści i Cztery
pierwszy w świecie Adam
i pijany serca biciem
bez hamulców wejdę
w ostry zakręt życia
– pokonam go
Albo On mnie!
/Pisane wieczorem, przy Grabaż’a rytmie kawy i fajek smaku nad wody szumem/