Oda do Wacława
Od dziejów zarania
nim jeszcze on do Niej
mówić zaczął „Kochana”
jest, będzie – był zawsze…
od pasa, po kolana
u jednych rurkę z kremem
u innych zaś przypomina
banana
Jedni wielbią
krzycząc w niebo głosy
inni gdy w kaktusa nieopatrznie
zmienią go
rwą z głowy włosy
Królów płodził
błaznów i idiotów
obiekt wzdych…Ań 😉
nastoletnich dziewek
i wspomnień
wiekowych dziwek
Zwinny sprytny i poradny
cieszą się gdy stoi
płaczą gdy opadnie
Legend bohaterem wojennych
strategi sterem
granice rzeźbi
w głowach układa
sens życia dla jednych
istotą bycia dla innych
Ku chwalę i radości jego piszę
bo rzekł mi cichaczem
dla jej ciała stoję
a nie wiszę!
Jedni Conanem
inni Barbarzyńcą lub
Pankracym go zwą
a ja
piszę o Nim i chwalę
w – „Do Wacława Odzie”
bom słyszał
że dziś „Wacek mówić jest w modzie”
Na dowód, że nie wszystko co lęgnie się w głowie jest szare ciemne i nudne….;)
Byłem Trzeźwy!!!