Sielska NIedziela
Kolejny dzień
gdzie na mnie
gdzie na Ciebie…
nie pada żaden cień
Kiedy cale życie
jest jak to
które wyśnił
mój mały marzyciel
Chmur tyle
w sam raz
aby słońce
nie piekło w twarz
Słońca zaś tyle
że na twarzy
ciepłe cienie łaskoczą
jak kiedyś młode motyle
I nawet w nodze drzazga
wydaje się przygodą być
a nie bólem nie karą
młodzieńczą bolesną marą
Każdy ostry zakręt
łagodnym jest
albo ja refleksu nabieram
i w porę je podbieram.
Takie dni kocham
w takie dni lubię
tuż obok Ciebie mieć
znacznie mnie
wtedy czuję się jak śmieć
Pachnące włosy
wilgotne usta
piersi słodkie
dłonie wiotkie
Cóż jednak słońca za dużo
bo w głowę myśli gorących burza….
pora je zgasić, lub pozwolić płonąć
z dala od pióra i kartek…
bo te wnet mogą …przypadkiem zupełnie..
zostać podarte
/W rytmie Czesia po raz któryś tam ;)/