Buonarroti’emu
czasami
jest tak,
że coś
w oku
się skrzy,
że kawałek
drobina jakaś
tkwi
niby nic
niby nikt
a jednak coś
a jednak ktoś
kilka chwil
kilka dni
rysuje
maluje
koloruje
szary dzień
szarą noc
czasami
słońce wypali
deszcz wypłucze
to co w oku siedzi
i kuje
Pęka
na mniejsze
jeszcze skrawki
i lepiej widzisz
życie całe
– ostrzej
bez pryzmatu,
który kolorami
się mieni
wrażeniami
smakami.
Czasami
ta mala
drobina
chudzina
tak lekka
mikra i mała
tyle koloru dawała
– urywa się z nici
leci gdzieś w świat
inne barwić krajobrazy
chwile, obrazy
płyń chwilo, płyń
szybkim nurtem
popatrzę w odbicie
w którym
na ostro i w sosie
widzę swoje życie…
– codziennie chociaż kreska – MichelAngelo Buonarroti
Przy Plumb – GO skrobane po ciężkim dzisiejszym dniu…Tagi: astaferay Nić Słowo smak