ufasz mi?
zapytał po kilku latach
nie
odparła po jakimś czasie.
Dziś wiem, że nie byłeś tego wart,
że tyle zmarnowałam miesięcy i lat
że kłamałeś, łgałeś – nawet jak płakałeś
i błagałeś.
Zwykłym chujem jesteś
nikim więcej
i nic poza nim nie znaczysz dla mnie
Tylko nie mów tego mojej mamie
nie wspominaj
że nie śpimy razem
że nie mamy wspólnych marzeń
że ja obiad jem na mieście
kiedy ty nie wracasz jeszcze
że do kina sama chodzę
no i piwo sobie chłodzę
zła by blya
i smutna
że tak „nie tak”
żyje jej córka
że jej synek dobry nie był
hulał tańczył i się bawił
i w zabawie życie strawił
swoje moje
i mamusi
która cierpieć teraz musi
bóle znoje oraz złości
jak się przyznać z tym do gości
jak powiedzieć ciotce Julce
że chuj, nie mąż trafił córce
Pójdź już lepiej gdzieś na miasto
dla nas dwojga tu za ciasno
/Żywiec ;D i SOaD/