23:29 22 I A.D. 2011 szkic

Tak prawdziwe
jak dziś

chyba nigdy jeszcze
nie było nic
tak wyraźne
jak błękit
na bezchmurnym niebie

jak wiatr hula w drzewie
porą jesienną
porą zimową….
gdzie cienie i mary
w zimne noce
są zmową..

jak myśli 
nie kleją się z rozmową

jak dalekie od ideału
są światy

Jak rzadkie w śniegu
kolorowe kwiaty

a jeśli już jakiś znajdziesz
czerwienią wykwitły płatek

nie różą on się okaże
a zająca ostatnią drogą

albo foliową torbą
po zakupach

w ciemne zimne wieczory
można chodzić tylko po trupach
albo trupów skorupach…

A oddech rześki
to dziś nie zaleta
to pełna fetoru paleta

Pewnie on brzydki
pewnie on zły
nie Boss, Lacosta,
Burberry 

lecz ten prawdziwy….
i szalenie szczery
a nie jak poprzednie
nie-mycia kryjące maniery

Dodaj komentarz