Po deszczu grzmot…
Wicher się zrywa,
Włosy tarmosi,
czasami zerwie
to i owo
Czasami zanurkujesz
pod kołdrę głową
Po grzmocie cisza,
A przed błysk
Jej oczu w moich
odbicie
I chce i pragnie mnie
Niezbyt już skrycie,
bo krzyczy i prosi….
Bym niczym wicher
Ją wytarmosił…