Bruk
ryżem usiany
pamiętam
i we włosach ziarenka
złotem błyszczały
moja i Twoja ręka
zła byłaś
bo kazanie przespałem
w nerwach
rękoma wilgotnymi
Twoje ściskałem
całym sobą całą Ciebie
kochałem!
Teraz Ty śpisz
w łóżeczku obok
mały „terrorysta
nie-śpiący robot” 😉
Słodki jak Ty
Piękny jak My
i pewnie szczęśliwy.
Zuzia
maleńkie gramy
a oboje ją
ponad wszystko
i życie
Kochamy.
Nie wiem
ile jeszcze szczęść
nas czeka.
Dziś przy skrzypcach
chcę tylko byś wiedziała
że od mojego o Tobie
wyobrażenia
jesteś daleka.
Wąskie mam choryzonty
i wyobraźnię nijaką
Ty jesteś jak ogród różany
a wyobrażenie moje….to flakon.
Dziękuję.
/Po raz kolejny zakochany i w Ann i w Amelii i we Francji, której jeszcze nie widziałem/