Siedzę
Na kanapie.
Skurcz mnie w
lewą łydkę łapie….
Siedzę
w domu
Nie robię nic
nikomu
Siedzę
Wraz z żoną
z dziećmi
i z mamą
Siedzę
Żeberka wekuję
chleb mrożę
mięso gotuję
Siedzę
Wszyscy myślą
że za chwilę
zwariuję….
Siedzę
i mam czas
żeby oczy
zamknąć
żeby popatrzeć
pomyśleć
lub nie
żeby nic
Trzeba
tysięcy istnień
by docenić
z czasem
wolnym się ożenić
Z upływem jego
pogodzić
oczekiwania złagodzić….
Obudź się
i ciesz
z powietrza
z herbaty
z żony widoku
z dzieci u boku.