00:04 19 IV A.D. 2020

Hej ciemności
moja przyjaciółko
moja kochanko
mój rozmówco
mój mówco.

Kiedyś się obudzę
wytrzeźwieję
i powie Ci
zamknij za sobą
ciężkie drzwi

Nie chcę już tak być
nie chcę już tak
żyć

Nie potrzebuję Cię
nie musisz
przysłaniać
zasłaniać

Słońca, nieba i gwiazd
nie musisz mnie chronić
przed blaskiem bronić

Poparzyć się chcę
codziennością
i snem.

Poczuć na twarzy
gorący wiatr
słońca promienie

choćbym miał zajść wraz z nim
zniknąć w zachodu otchłani
warte by to było

tych kilku lat
klawiszy stuku
pamięci
o sobie

dla Ani.

Dodaj komentarz