Lubię, gdy wzrok opuszczasz
pod moich dłoni dotykiem,
przed gorących spojrzeń, natłokiem.
Lubię, gdy z poświeceniem
i na twarzy rumieniem
spoglądasz „niewinnym” wzrokiem.
I lubię, gdy cały Twój jestem
jak dziecko w ramionach
tak zostać, choćby świat konał
Lecz lubię, najbardziej te chwile
kiedy zasypiasz we mnie wtulona
i budzisz się
obejmując moją szyję.
Pisane do:
Lubię, kiedy mężczyzna bezwstydnym rozbiera spojrzeniem,
gdy pożądliwie sięga po moje ciało
i czyni je nieprzerwanym drżeniem.
Lubię, kiedy mu się oddaje z należytą starannościąi
gdy z zachwytem i przyspieszonym oddechem
każdy fragment obdarza czułością.
I lubię, gdy w moich ramionach rozgrzany do czerwoności
staje się całkiem bezbronny
w przypływie namiętności.
Lecz przede wszystkim te chwile lubię,
gdy mówi, że cały świat ma w swoich dłoniach,
i gdy zasypiam i budzę się
w jego ramionach.”
Autor: nieznany