21:35 12.12 A.D 2021

Budzisz się – noc
Ciepło, w łóżku dużym
pod miękką kołdrą,
obok ktoś oddycha
spokojem.
Wiesz, że rano
powita cię
uśmiechem…
kawę zaparzy,
a Ty jej.

Pomyśl ilu jest
ludzi…
Ile domów zimnych
nie tylko od
kaloryferów chłodu
ale od uczuć głodu
od miłości deficytu
zasypiania z perspektywą
sufitu.

Ile kobiet by chciało
by ich mężczyźni
nimi byli,
a nie „Piotrusiami
Panami”
z pstrem w głowie
nie mówiąc o
odpowiedzialności
choćby połowie.

Ilu mężczyzn chciało by
wreszcie usłyszeć
że ich kochają
ich panie i damy
że są ważni,
że mogą odpocząć
że nie muszą być 
zawsze bohaterami.

Jak trudno to zrozumieć 
i pojąć…
docenić co mamy.
Przyznajcie szczerze
Zazwyczaj jak znika
to zauważamy
brak
a nie gdy jest
– posiadanie.

/Przy Kwiecie Jabłoni w rytmie „Mogło być nic: pisane/

Dodaj komentarz