22:35 08 04 A.D. 2022

Wieczór spokojny
w kraju obok wojny

Na kanapie siedzę
wygodnej.

Likier ziołowy popijam
Słowa piszę.

Trochę się winny
czuję…

Trochę niespełniony
zaniepokojony
przerażony.

Taki wspaniały świat
mieliśmy

Szybko żyliśmy…
przegapiliśmy

Jej oczy zielone
ust smak

czasu zawieszenie
jak rąk na ramionach

ciężar na sobie
słodki

minął bezpowrotnie
nie wróci

Nie będzie replay’a
powtórki

Nie będzie CIę
w tym wieku
po raz drugi

Nie będzie nas
znów młodych

Nie będzie
nas

Kiedyś zaśniemy
wtuleni
w atłas

Zimny.

/To nie jest dobry czas na pisanie…na myślenie, na wrażliwość… jest dobry na miłość/


Dodaj komentarz