Za falą
Fala
Od Ciebie płynie…
Częściej miłości
Dzikiej
Niż złości…
Gdy wraca zabierając ku sobie
Moje drobinki
Chcąc nie chcąc oddaję
Tobie.
Palcami w struny uderza
Na scenie gość
Gdy ja w twoje nerwy
Miewasz mnie dość…
La Mare On dla nas gra
W ciemności i ciszy
Wokół tłum
I w nim tylko
ty i Ja.
/Podczas koncertu pisane solo Wojtek Mazolewski nam grał/