21:04 11 XI A.D. 2020

Myślisz
że masz czas
Że jutro zawsze przyjdzie
że jeszcze zdążysz, nie zdążyć dziś…

Że Ona kiedyś przyjdzie
naprawić za ciebie
błędów sznur
spóźnionych spotkań, nieobecności
słów niedotrzymanych

Wpatrzonych w Ciebie
oczu zapłakanych
dla których światem byłeś i błękitem
a które zbywałeś,
słabym i tanim „kitem”

Masz życia przed sobą kawałek
nie biegnij codziennie
czasami usiądź
tak bez celu,
obok siebie, sam

Popatrz, głęboko
w przeszłość…daleko tam
I zastanów się ilu z tych chwil
było warte ciągłe bieganie
w popłochu minut szukanie

Wygodnie usiądź, nogi wyprostuj
na piersi ręce skrzyżuj
i pomyśl, czy nie lżej
nic na głowie nie mieć
o niczym nie myśleć

Przez chwilę chociaż
oka mgnienia
zanim przyjdzie
i ostatnie
ugasi pragnienie.

Za rękę powoli pójdziecie
w słońca stronę
które zgasło
abyś ty
mógł wreszcie zasnąć.

/rytm… Tulia – Nieznajomy/

18:15 27 09 A.D. 2029

Krok

Po kroku

Po dniu

Dzien

Twoj

Przede mna

Cień

Kiedy już zajdzie

Slonce

Kiedy już noc

Zapada

Czasami

Coś mnie chwyta

Za serce, dopada

Chwile takie

Skrzą sie

W oku

Niby to radość jest

Lecz oczy, jakby w mroku

Jak cała glowa

Czasami.

Nawet wśród tysiecy

Czujemy się sami

Jak na wyspie

Zbytludnej

Kiedy

Na oddech za ciasno

Kiedy pianino gdzieś gra

I wraz z nim

Po policzku

Spływa

Samotna

Zimna

Niewidzialna

Łza.

/„La Valsa d’Amelia – Version Piano” Yann Tiersen/

16:11 17 09 A.D 2020

Co jeszcze
Zdarzyć się może
Lepszego
Od Ciebie
Jej i Jego?

Siedzisz obok wieczorem
Kiedy ja tłumacze swój świat
W słowa ubieram z mozołem

Razem oglądamy,
śmiejemy się
Czasami do, a czasami z
Łez.

Ważne jest,że wszystko mi dałaś,
ja tobie też
Jeśli więcej będziesz chciała, też dam
I Ty o tym wiesz.

07:03 29 04 A.D.2020

Lubię, gdy wzrok opuszczasz
pod moich dłoni dotykiem,
przed gorących spojrzeń, natłokiem.

Lubię, gdy z poświeceniem
i na twarzy rumieniem
spoglądasz „niewinnym” wzrokiem.

I lubię, gdy cały Twój jestem
jak dziecko w ramionach
tak zostać, choćby świat konał

Lecz lubię, najbardziej te chwile 
kiedy zasypiasz we mnie wtulona
i budzisz się
obejmując moją szyję.

Pisane do:

Lubię, kiedy mężczyzna bezwstydnym rozbiera spojrzeniem,
gdy pożądliwie sięga po moje ciało
i czyni je nieprzerwanym drżeniem.

Lubię, kiedy mu się oddaje z należytą starannościąi
gdy z zachwytem i przyspieszonym oddechem
każdy fragment obdarza czułością.

I lubię, gdy w moich ramionach rozgrzany do czerwoności
staje się całkiem bezbronny
w przypływie namiętności.

Lecz przede wszystkim te chwile lubię,
gdy mówi, że cały świat ma w swoich dłoniach,
i gdy zasypiam i budzę się
w jego ramionach.”

Autor: nieznany

00:04 19 IV A.D. 2020

Hej ciemności
moja przyjaciółko
moja kochanko
mój rozmówco
mój mówco.

Kiedyś się obudzę
wytrzeźwieję
i powie Ci
zamknij za sobą
ciężkie drzwi

Nie chcę już tak być
nie chcę już tak
żyć

Nie potrzebuję Cię
nie musisz
przysłaniać
zasłaniać

Słońca, nieba i gwiazd
nie musisz mnie chronić
przed blaskiem bronić

Poparzyć się chcę
codziennością
i snem.

Poczuć na twarzy
gorący wiatr
słońca promienie

choćbym miał zajść wraz z nim
zniknąć w zachodu otchłani
warte by to było

tych kilku lat
klawiszy stuku
pamięci
o sobie

dla Ani.

23:57 18 IV A.D.2020

Dziś pić postanowiłem
jak pomyślałem
tak też zrobiłem

Nie wiem jak skończy się
to

Czy głowy bólem
czy kolejnym tekstem
czy może bzdetem

Słucham muzyki
zupełnie damskiej
mimo że jestem

Ponoć
facetem.

Czasami są takie momenty
takie chwile

Kiedy sam nie wiem
co jeszcze w sobie kryję
co chciałbym

A czego się boję
kiedy w pokoju jesteśmy we dwoje

Kiedy zasypiasz obok
a ja w twarz Twoją patrzę
i dziękować zaczynam

Za każdą chwilę
każdy dzień

I sobie przypominam
jak pisałem
Próśb słowa

I jak je czytałem
butny od nowa.

Jak mi pokory brakowało
jak mi życia było mało
Jeszcze 35 nie mam lat

A już zbyt głośny
zbyt duży jest dla mnie

Świat

Już podoba mi się
cisza i jej głos
I kiedy patrzę

Wszystkim na skos
śmieję się
w nos.

23:52 18 IV A.D. 2020

Na policzkach
pieczenie
W oczach blask

już nie wiem
czy na boku
czy na płask

Nie pamiętam kiedy
razem gdzieś
byliśmy

Kiedy coś nowego
zwiedziliśmy
z poza ogrodu

Z poza znanych
sobie krat

Cieszy mnie
że wokoło mam
tak piękny świat

Że po otwarciu oczu
widzę trawy zieleń
i nieba blask

Że wyjść mogę
poza domu
podłogę

I wciąż u siebie
jestem
i czuję

Jak kocham
ich bardziej
jak czuję

Dzień każdy
dzień nowy
z ich śmiechem

Kolorowy
jak kiedyś okładki
z tą różnicą

że prawdziwy
a nie sztuczny
i gładki…

23:46 18 IV A.D.2020

Brązowy zimny płyn
ze szklanki
w usta wlewam

Nie tylko sobie
w ten wieczór
polewam

Nie tylko Ja
dziś w domu
zamknięty

Jak innych setki
jak tysiące
wyjść chcące

Czy na pewno tego chcemy
czy za światem tęsknimy
za dniem kiedy znów
pędzimy ?

Z daleka od domu
od rodziny.

Może jestem człowiekiem
złym
w sobie zamkniętym

Ale wolę tą ciszę i spokój
wolę kiedy świat się zatrzymał
kiedy nie rozmazane widzę
a ostre

Ludzi kontury.

22:16 22 03 A.D.2020

Siedzę

Na kanapie.

Skurcz mnie w

lewą łydkę łapie….

Siedzę

w domu

Nie robię nic

nikomu

Siedzę

Wraz z żoną

z dziećmi

i z mamą

Siedzę

Żeberka wekuję

chleb mrożę

mięso gotuję

Siedzę

Wszyscy myślą

że za chwilę

zwariuję….

Siedzę

i mam czas

żeby oczy 

zamknąć

żeby popatrzeć

pomyśleć

lub nie

żeby nic

Trzeba

tysięcy istnień

by docenić

z czasem 

wolnym się ożenić

Z upływem jego

pogodzić

oczekiwania złagodzić….

Obudź się

i ciesz

z powietrza

z herbaty

z żony widoku

z dzieci u boku.