01:37 10 I A.D. 2018

dobro po świecie
się nie rozwleka

nie skapuje z latarni
w zamglonych dzielnicach

nie wystaje ze skrzynek
pocztowych,

nie leży na ulicy,
nie chowa się w piwnicy

za wycieraczką go nie znajdziesz
ani w melinie

nie zatopione jest w ulicznym bruku,
ani pobocza glinie

Dobro jest w oczach
głęboko

gdy spojrzysz w nie
gdy puścisz do niej oko
uśmiechniesz się 
za rękę weźmiesz

zaprowadzisz w przygodę głęboko

zapomnisz o szarości, mgłości
codzienności.

Pamiętaj, świat wokoło
taki jest
jakim go sobie namalujesz
róże są czarne, 
a bomby różowe

Od ciebie zależy
jak nazwiesz problemy „domowe”
fajowe czy chu…e…..

/przy SDM – „Bieszczadzkie Anioły”/

01:23 10 I A.D. 2018

„błękit w głowie
pożogi powietrza
gdzie na zawsze…”
/Zegarmistrz świata purpurowy/ Woźniak.

lata mijają 
czasy się zmieniają
życia okrzepły
przyjaciele odeszli
dni za krótkie
noce przespane…..

Nie ma juz planów 
nie do zrealizowania
są plany ułożone
codziennie o 5:30
gotowym być do działania
a o 22:00 – do słodkiego spania.

Nie ma szaleństwa
nie ma spontanu
Zabrakło 
czasu na „na plaży”
śniadania.

Kiedyś jeszcze
pójdę morza brzegiem
Pójdę pewien siebie
z Nią za rękę
bo jedynym za co dziękuję
to w przekonaniu utwierdzenie
Że jedyną i najważniejszą
możesz, musisz jesteś będziesz
ty Aniu.

01:37 13 XI A.D. 2017

Gorzki smak…
od słodyczy słodszy
Dziecięcy czas
gdzie mamba była rarytasem….
upłynął wraz ze…
wspomnianym czasem.

Dzień za dniem
godzina za godziną…
Siedzę co wieczór
ze swoją ostatnią dziewczyną 😉

Czasami krzyczy, 
czasami się śmieje 
każdego dnia podsyca
karmi, wychowuje
nadzieję

Tak jak te dwa małe
brzdące
które śmieją się i wariują
dwa żywe złota 
wiecznie pędzące.

a ja…
w zasadzie się nie zmieniam
tylko….
„ciągle w domu mnie nie ma” 
ciągle gdzieś pędzę….

Kiedy zatrzymam się na minutę
w lustro spojrzę
to sam nie wierzę

jak się nie ogolę –
wyglądam jak zwierzę

Codziennie starszy,
codziennie
dziennie
nie.

Chwil przyszłych ubywa
a czas ręce od tego umywa.
Smakuj, czuj.
bo nie zdążysz.

/Pisane przy Coverze SAIL – sądzę że optymistyczne ;/ 

22:51 21 VII A.D 2008

…południe
Kiedy oczy zamykam
I jej głos słyszę
Taktów równy rytm

Nie nie chcę twarzy jej widzieć
Chcę by nuty te
Które slychać
Które z ust jej wraz z głosem plyną
Zrosiły moje cialo
Do nitki suchej
Do końca końców….
W ruchów harmonii
Splecionych z rytmów
Południa szaleństwem

Jak nigdy
Jak nie ja
Zakochałem się

Zakochalem
W zatańczeniu
W dźwiękach.

00:13 2 XI A.D. 2014

Rzeczy
Ludzie

tak mało rzeczy mam
tak mało ludzi znam

tak chciałbym móc naprawić
to co nie przestanie krwawić

dusze serca i sumienia

Kiedyś twierdziłem
że są z kamienia
to nie prawda
Czują więcej
czują pełniej
czują.

Ja po latach
po kieliszkach
po bibuły metrach
chodzę w „welwetowych sfetrach”

Każda dusza w cenie złota
każde złoto warte błota.

Nic nie odda chwil
nie odda momentów
które w głowie mam
pocałunków
dotknięć zakazanych
chcianych-niechcianych
wyuzdanych

W pamięci zostaną
wryte jak w kamieniu
aż wstyd je zakryje mchem

który tęsknota raz po raz zrywa 
silna wspomnień woda

Nikt mi ich nie zabierze
nikt mi ich nie doda…

ważne że pamiętam
że mi czasu nie było i życia
szkoda.

/Przy NAIV’ie pisane/

10 VIII A.D. 2014

Ostatni taki dzień w moim życiu… Nie tylko moim. Ostatni. Zasypianie obok siebie wtuleni. Zrozpaczeni. Tak strasznie sucho i bezdusznie jak tylko potrafimy, żeby przetrwać, żeby się nie dać… I kiedyś śmiać. Razem!

Dla kochanego T.

Najgorsze to
Na ręce nie moc wziąć
Przytulić
Powiedzieć „Kocham”
Nad życie
Które uszło
Tuż tuż
Po przyjściu

Mimo ze Cię nie będzie
Nauczyłeś mnie
Więcej niż
Wszyscy przez życie całe…
Jak kochać
Jak cenić
Jak łapać każda chwile
I każde mgnienie

Jak z dziecka
Stać się starcem
Jak resztę życia czekać
By po drugiej stronie
Przytulić, utulic

Wiedz ze zawsze
będę pamiętał
Będę kochał

Tą nienarodzoną
Istotkę
To niespełnione
Marzenie

I mimo ze
Z zewnątrz
Jestem teraz jak lód
Zimny…
To wewnątrz
Rozpaczliwą
Miłością płonę

I tylko ona
Daje mi sile by tlen łykać…

Nawet te łzy jak groch
 jej nie zgasza,
A rozpalaja w pożar.

Matkę twoja będę
jak Boga czci
Za sile która
Ze mną się dzieli.

Śpij…

21:27 5 VII A.D. 2014

Po długiej przerwie…włączyłem jeden z tych „wierszogennych” kawałków i poszło.. kilka nowych wieści, kilka radości i jest. Sam nie wiem czy tu więcej radości czy smutku – pewnie jak zwykle melancholii sporo. Zapraszam.

ciepła dość

zmarźnięci na kość
na niebie zorza

pod stopami skrzyp

za zaspą
krzyk

radości
złości

że to już koniec
że nowego początek

czas życia
chowania pisklątek

nocnego niewyspania
prze-zapracowania

picia

oby 

od czasu do czasu

i życia
pełną krasą
i piersią

mimo zmęczenia

świat
tak szybko się zmienia

z ciemno-blond
na siwy

z „przystojny” 
na krzywy.

I mimo tych lat
błędów tylu

radości pełno!!!

22:20 26 VI A.D. 2013

Deszczu

Krople
po policzkach
płyną

żłobią
na sumieniach
i duszach
rysy

Najtrwalszy nawet materiał
z czasem ulegnie

Lata
z gliny robią błoto
ze spiżu pomniki
pył zaś
rozwiewają
jak jesienne liści

„Lepiej spłonąć
niż się spalić”

Lepeij zginąć
niż nędznie żyć

lepiej rzucić się w przepść
i przez sekundy lotu
być orłem
niz przez lata życia
nielotem

Są takie dni
kiedy zło kusi
i takie
gdy nawet Stróż mówi
pożyj
poczuj
przeżyj

By po latach w starości
nie czuć w pamięci nicości
by zostawić na sercach kilku
rysy
w duszach łaknienie
a w głowach
w głowach
rzewne wspomienie

/Pisane przy Peggy Brown Myslovitz’a/

01:13 26 VI A.D. 2013

Chwile lekkie
powietrze lepkie
stun szum

Tiltu głos i
Tomka vokal

Obok Ty
W najpiękniejszej
z Twoich nagości
w pięknej
nieświadomości
że Ciebie
teraz ludziom rysuję

że do wczorajszych
westchnień rymuję
miodowych
słodkich
gorących

„Ukochana
czy Ty wiesz,
ze dla Ciebie
budzę się każdego dnia…”

W świetle
pszczącej się żarówki
w głowie lśnią
Olsztyńskie dni
kiedy godzinami
w milczeniu
w oczy patrzyliśmy
jak w otchłań
głębokie

Dziś najlżejszy
owocu miłości
oddech słyszysz.

Dziś po latach

wiem ze wybór
był prosty
ty
Ty
TY!!!

/Cytowany fragment – Tomek Lipiński „Ostatnia piosenka o miłości”

02:21 13 I A.D. 2013

Bruk
ryżem usiany

pamiętam
i we włosach ziarenka

złotem błyszczały
moja i Twoja ręka

zła byłaś
bo kazanie przespałem

w nerwach
rękoma wilgotnymi

Twoje ściskałem
całym sobą całą Ciebie
kochałem!

Teraz Ty śpisz
w łóżeczku obok
mały „terrorysta
nie-śpiący robot” 😉

Słodki jak Ty
Piękny jak My

i pewnie szczęśliwy.
Zuzia

maleńkie gramy
a oboje ją
ponad wszystko
i życie
Kochamy.

Nie wiem
ile jeszcze szczęść
nas czeka.

Dziś przy skrzypcach
chcę tylko byś wiedziała

że od mojego o Tobie
wyobrażenia
jesteś daleka.

Wąskie mam choryzonty
i wyobraźnię nijaką

Ty jesteś jak ogród różany
a wyobrażenie moje….to flakon.

Dziękuję.

/Po raz kolejny zakochany i w Ann i w Amelii i we Francji, której jeszcze nie widziałem/