20:34 14.02 A.D. 2021

Kiedy już wyjdziesz,
gdy gwar ucichnie.
Pocieszeń szum.
I litości.

Jedź nad wodę,
tam gdzie ja zawsze
lubiłem
bywać sam.

Wyjmij papierosa
mimo, że od dawna
Zippo nie szukałem,
zapal za mnie
Wypij ciepłego piwa
Łyk.

Przełkniesz przy okazji
smutku łzy.
Przypomnisz sobie
nasze szczęśliwe dnie.
I wczorajsze zimne łóżko
od łez Twoich
i braku mnie.

Nie jestem wieczny
i Ty o tym wiesz.
Od zawsze Ci mówiłem,
że to Ty pochowasz mnie…

/przy Raz dwa trzy… „Z nim będziesz szczęśliwsza../

Dodaj komentarz