A kiedy smutek
„spływa do oczu”
Kiedy idziesz
i przed tobą tylko mrok
jak zza oczu
zamkniętych
zaciśniętych
w złości
życia trudności
smutku
braku radości
nicości
Wstajesz rano
i rano zasypiasz
odwracasz głowę
kiedy ze mną sypiasz
gdy obok jestem
ty starasz się uciec
gdy odchodzę
ty wracasz
znów zmęczona
życiem zdziwiona
Skończmy z tym już
każde w swoją stronę
pójdzie
mniej lub bardziej…
zadowolone.