21:49 19.12 A.D. 2021

Tyle jest
no właśnie
czego ?

Czasu…
Nie policzonego?
Który jutro skończyć się może?!

Przyjaciół…
Niezliczonych…
Gdy się obejrzę… nie dostrzegę.

Wspomnień…
Nieutraconych…
Za kilka lat pamięć zawiedzie…

Widoków
Przede mną…
A co gdy oczy mgłą zajdą ?

Co zrobisz, gdy
czas ucieknie
przyjaciele odejdą
wspomnienie w zapomnienie
ów czas zmieni.
A umysł zawiedzie
W co wierzył będziesz
Na co czekał
Czym będzie spełnienie?

Czy nie codziennie
Powinien się świat kończyć
Gdy oczy zamykasz ?
Czy nie codziennie
Powinieneś z przyjacielem
mocną kawę dopijać ?
Czy nie codziennie
Odczuwać wrażenia
Niż liczyć na wspomnienia ?
Czy nie codziennie
Stawać ze światem
Twarzą w twarz ?

/Przy Raz, Dwa, Trzy…/

21:35 12.12 A.D 2021

Budzisz się – noc
Ciepło, w łóżku dużym
pod miękką kołdrą,
obok ktoś oddycha
spokojem.
Wiesz, że rano
powita cię
uśmiechem…
kawę zaparzy,
a Ty jej.

Pomyśl ilu jest
ludzi…
Ile domów zimnych
nie tylko od
kaloryferów chłodu
ale od uczuć głodu
od miłości deficytu
zasypiania z perspektywą
sufitu.

Ile kobiet by chciało
by ich mężczyźni
nimi byli,
a nie „Piotrusiami
Panami”
z pstrem w głowie
nie mówiąc o
odpowiedzialności
choćby połowie.

Ilu mężczyzn chciało by
wreszcie usłyszeć
że ich kochają
ich panie i damy
że są ważni,
że mogą odpocząć
że nie muszą być 
zawsze bohaterami.

Jak trudno to zrozumieć 
i pojąć…
docenić co mamy.
Przyznajcie szczerze
Zazwyczaj jak znika
to zauważamy
brak
a nie gdy jest
– posiadanie.

/Przy Kwiecie Jabłoni w rytmie „Mogło być nic: pisane/

07:23 11.08 A.D. 2021

Wiesz jak mnie zdobyć?

Tylko Ty? 

Żebym była tylko Twoja?

Nęć mnie

Bym nauczyła się otwierać serce, a nie umysł

Bym poznała, że to rozkosz

A nie grzech

Bym słowa zamieniała

W drżenia

W spazmy

W krzyki

Bym prosiła

Nie przestawaj.

Być obok…

Milczeć razem

Gryźć się wzajemnie

Być we mnie

Nie przestawaj

Po nocy

Na następną zostawaj.

Aż zacznę krzyczeć

A potem milczeć

I znów wszystko w diabły

Zniszczę

Jak zwykle.

Ja.

21:52 01.08 A.D. 2021

Ona nie o czasie przychodzi, 

Jej nikt nie kazał, 

NIkt nie dzwonił

nikt nie gonił

Jej.

Zmarszczki przyjdą z pracą i bez

Ważne żeby śladami były

Uśmiechu… nie łez.

Czas gumowy nie jest

Na głowie każdego dnia więcej

Zamykam wiec kalendarz

Niech leży odłogiem

I tak traktuje go jak podłogę,

jest bo musi

Nawet by otwierać nie kusi

Czy emocje nas opuściły i zasady?

Myślę, że nie to po prostu przekonanie

Ze mogę a nie muszę – moje kochanie.

Bogactwo to rzecz nabyta

Jednych cieszy jacht

Innych z ukochaną byle krypa.

Ważne jest by nie oceniać

Ni jednych, ni drugich

Bo każdy ma swoje 

Życiowe historie

Czasami Maseratti nie po to jest by w oczy kłuć

Lecz dlatego, że wszystko co naprawdę cenne odeszło już

08:06 31.07 A.D. 2021

Kiedyś Ci odpowiem

Na pytań tysiące

Kiedyś oddzwonię

Kiedyś Ci w oczy spojrzę

Opowiem czemu kocham Cię bardziej

Niż słońce

Kiedyś wybaczę

I owybaczenie poproszę

Póki co jednak

Tylko z zamiarami

Się noszę.

Pomiędzy palcami ucieka

Mi życie i obraz człowieka

Nim zdążę odpowiedzieć

Może mnie już nie być

I to warto wiedzieć.

Dlatego nie kiedyś 

Żyjmy…a dziś.

22:47 15 06 A.D 2021

Są tanie wieczory

kiedy budzą się

w głowie potwory

Kiedy spać nie możesz

bo z szafy wyjdzie

i wejdzie do głowy

Duży jestem

dorosły prawie

a łzy przełykam

szkliste ze wstydu

oczy zamykam

przed wzrokiem

innych obok

by nie widzieli

by nie wiedzieli

co w mojej ciemnej

ciężkiej i smutnej

głowie się mieli

daj mi siły

miłość już mam

a i tak czuję 

się w tłumie sam

przytulasz mnie

czuje to a jakby

nie chłonę

mimo że chcę

cieszyć się z zieleni

przed domem.

07:12 28 05 A.D. 2021

Gdy zniknął Ktoś, myślałaś

że zabrakło całego świata

Że Ciebie jest połowa

Mokre miałaś oczy

codziennie od nowa

Już nie liczysz dni

za to liczysz lata

które minęły od dnia

gdy zmarł Twój Mąż

a mój Tata.

Świat jest już inny

inni są też ludzie

Jedno tylko się nie zmienia

Słońce gdy się budzisz

Ciesz się nim, łap promienie

bo On też tam jest

takie mam wrażenie

Siedzi i patrzy czy oby na pewno

jesteś szczęśliwa

Jego Królewno…

xx:xx 8.05 A.D. 2021

Budzisz się

I kolejny dzien

Nie jest tak

Kolorowy

Jak poprzednie,

Nie bawi tak

I nie cieszy

Nic jakoś

Cię nie śmieszy

Ani żart

Ani słowo

Jesteś z ludźmi 

Jedna siebie

Połową 

Kolejny wyrok

Dociera po chwili

Nie tak planowałem

Resztę swoich chwil

Nie w ten sposób

Chce żyć, starzec się

I tyć.

Już nawet bać

Się nie potrafię

Tylko zapisuje

Kolejnych genów

Wadliwych topografię

Przykro mi jest

Ze nie ode mnie

Zależy jak i kiedy

Będę się czuł

Stwórca mój to

Jednak…..

/po belugii, coli której już nie powinienem pic…)

xx:xx 08 05 A.D. 2021

8 05 2021

Leżę z miłością

Smutkiem i złością

Swoją słabością

Twoja dbałością

Łez nie pokaże

Bo się ich wstydzę

Gdziesś tylko łażę

Przez łzy ledwo widzę

Tak wytrzymałych

Tak twardy mocny

Chciałbym być mały

Jak kiedyś

Wiele lat temu..

Nie mam sił,

Nie mam mocy

I nie wiem czemu.