02:08 11 I A.D. 2013

noc taka zimna
a w sercu ciepło
patrzę

codziennie kiedy śpisz
czy pierś się unosi
czy rumieniec jest

i Bogu dziękuje
przez duże B

inny by nie potrafił
takiego cudu
ulepić
choćby ze stu żeber

Taka mała
delikatna
radosna
słodka
bezbronna
kochana
jedyna
niepowtarzalna

nasza!

Dziękuję
za te wszystkie szczęścia
chwile
przez dwa miesiące
więcej ich jest
niż przez życie całe.

A Ciebie Boże
proszę daj umiejętność
siłę i dłuta odpowiednie
aby silnego
i pięknego człowieka
było jak i czym rzeźbić.

Obok zawsze silna
zawsze cierpliwa Matka
Nie wyobrażam sobie
abym mógł obok innej
zasypiać
i innej na ramiona Zuzę podawać…

/Pisane nocą przy Jupiter, The Bringer Of Jollity (Conclusion) (The Planets)/

14:15 12 V A.D. 2012

Są chwile takie
kiedy nocą
przy ekranu świetle
wraca do głowy
myśl.

Nie o słońcu z rana
nie o szczęściu
nie.

Przypomina się
to tylko
co złego zrobiłeś.
Jak łzy płynęły
nie z twoich oczu

Jak boli
wiesz tylko
kiedy sam sprawisz
ukochanej cierpienie.
Zarysujesz diament….
milenium minie
nim okrzepnie
zaschnie na idealnym szlifie rana

Chwil kilka
minut dziesięć
tyleż lat zniszczy
wzajemnej miłości

I to tylko zrobić możesz
– być ideałem, przez resztę
życia
jeśli pozwoli obok jeszcze spać
I o ciepłą siebie- twoją zmarźniętą duszę grzać….

21:50 13 IV A.D. 2012

Ręce od tego są
by nieba sięgać
lecz gdy upadniesz
zaplątana w życia sidła
o z ziemi proch
ubrudzą się
i gdy chwilę później
znów sięgasz nieba bram
choćbyś nie chciała
na błękicie narobisz plam

Najważniejsze jest to
by brudzić pyłem
a nie krwią!

By to do ludzi mieć żal
że skrzywdzili Cię,
a nie – czerwone ręce

/Pisane przy „Skrzydlatych ręcach” ;)/

06:25 04 III A.D. 2012

Dla onego.

zwykły, prosty
Jak komoda w sypialni
Wieczór…
Jak wiele przed
I żaden po
Jak błysk
W jej oku…
Jak łza
Powoli płynąca…
Topie się razem
Topie w szczęściu
w radości pływam
Niepewnej, tajemnej
Jak życie
2,4,8,16,32
Tyle go jest
Nas razem
Nie zrozumie nikt
co czuje
Czego chce
O co Boga proszę
Co w sercu nosze…
Dla Ciebie chce być
Słyszeć cie, całować
Kiedyś tulić, obejmować…

Może poznasz te słowa
Może nie
od wczoraj inaczej jest
Zwyczajnie juz nigdy nie bedzie
Nadzieje mam…
Mam.

14:50 22 II A.D. 2012

ciszy smak
jak herbaty łyk
siedzisz w okno wpatrzona
i widzisz
Kobieta przy oknie to nie Ty
to już „ona”
Krople na szybie płyną
ty swoim nie pozwalasz
twarda chcesz być
tylko dobre rzeczy śnić
Nikogo się nie bać
nikomu się nie dać
To w głowie siedzi
choć zupełnie inaczej
serce mówi…
W oczach łza
w życiu i skałą
i puchem być trzeba
dla jednych ścianą….
dla innych osobą ukochaną
i nie staraj się
zmienić reguł w tej grze
Kiedyś może się stać tak
że zamiast w ramiona 
wziąć i tulić
zmiażdżysz swój cały świat.

21:06 12 XII A.D. 2011

“Szeptm mówię ci…”

I znów
buro-szara Warszawa
z za słuchawek autobusowa wrzawa
tak jak by to dziś było
w butach zimno i mokro od śniegu
na twarzy smutno 
w sercu też
Tak daleko byłaś
a tak powinnaś TU być
albo ja TAM
nie technologii się tam uczyłem
a tęsknoty
nie w CADzie rysować
a listy pisać
gdy w tle całki liczyli
ja kilometry godzinami dzieliłem
myślami już w pociągu byłem
Jak szybko biec można
gdy z peronu rusza
jak długo na korytarzu stać
gdzie cola zamarza
z jaką radością po schodach się skradać
by potem już nie mieć rozumu w głowie
by cieszyć się i chłeptać każdą minutę…
Pewnie nawet nie wiesz…
jak to wtedy było
co się we mnie działo
opowiedzieć nie umiem
bo zaraz na twarzy jak w bucie zimą
i miło czasami tak tęsknić
mimo że dziś w cieple siedzę, 
a tuż obok ty orzeszki skubiesz
bo wiem czemu cię kochałem i kocham 
czemu ważniejsza jesteś niż tlen
tak kocham przykrywać cię gdy wstaję nocą
żebyś jak mnie nie ma….
mogła przytulić się do koca…

/Pisane do “Nikt tak nie mówił…” w wykonaniu Gutka/

20:10 29 XII A.D. 2019

Ty gdzieś daleko
Ja bliski
Obłędu, szaleństwa
Miniemy się gdzieś
Mimochodem, przypadkiem
Ja będę z Kają,
a Ty z Radkiem

Nie będziesz mi obiecała
Nie przysięgniesz mi
Nawet wychodząc e domkniesz drzwi
Zostawisz mnie takiego
Zaliczonego
Zaniechanego
Nie na później nawet
A po prostu już
Żeby mógł na mnie
Niepamięci osiąść kurz
To nawet miłość nie była
To była ambicja
By go osiągnąć
A teraz
Z pamięci banicja.

/do tekstu N. Pisane,
Jak ja Cię kocham – Whisky/

19:17 29 XII A.D. 2019

Kiedy patrzysz na nich
Starych
Pomarszczonych
Zgorzkniałych
Niezadowolonych
Czasami cuchnących
Często niemodnych

I myślisz sobie
Po co są
Czego jeszcze chcą
Miejsca w autobusie
Znoszenia fochów
Pretensji na wyrost
Roszczeń z kosmosu

Siedzą w swej złości
Rozpychają się
Sadzają torby
Rozpylając zapachy

Ty tylko patrzysz z pogardą
Odwracasz wzrok gdy spojrzą
Zatykasz nos
Masz ich dość.

Cofnij czas o lat 50
Spójrz w ich oczy kolorowe
Na policzki rumiane
W serca zakochane

Byli lepsi niż my
Mieli radości więcej
I z niej łez
Więcej znosili od życia
Batów…
Kochali mocniej, prawdziwiej

Dziś patrzą przed siebie
„Szklanymi” oczami
Chcą przestać być „niewidzialni”
Chcą by ktoś zrobił
Cokolwiek, niech to będzie
Złość
bo na miłość nie liczą.

Pamiętaj
dobro wraca…
Ty się uśmiechnij,
On się uśmiechnie,
Ona tez….
Za rękę weź
Oddaj ciepło
Masz go za dużo
Dla nich to życie
być może
dalszego jego
sens…

20:12, 23 XII A.D. 2019

Kiedy patrzysz
w niebo nocą
kiedy obok ona,
okryta leży kocem
kiedy w oczach
z nikąd łzy
kiedy na siebie
jesteś zły
tylu by koc chciało
tylu by za herbatę 
ciepłą się kłaniało
za do zgryzienia coś
bo w życiu nie pykło
bo się nie ułożyło

bo pod górkę nagle
się zrobiło.

I dzień nie był
piękny jak wczoraj
mimo, że
słońce świeciło
ptaki śpiewały
i śmiechy słyszałem.

W środku, w sobie
pękłem, się złamałem.

Jutro usiądą,
w cieple domów
wśród potraw dwunastu
miejsce zostawią
dla kogoś z nas,
w mieście kilkunastu

Ale my wiemy, 
żeby nie pukać
żeby nie wchodzić
w ich rodzinnym 
cieple nie brodzić

bo tylko przykro 
nam będzie, że to ich
a im, że przyszliśmy.

/W rytmie „Idzie zima” Kwiat jabłoni/