22:35 11 IV A.D. 2010

Między nami więcej mil
niż między naszymi ustami
Tak jak z wami
i dla was samych – obcymi ciałami
kiedy tuż po –
zamiast chwilami
upajasz się papierosami
jak bez celu kolejnym
życia rokiem.

/Pisane przy Grabowskiego śpiewie…. nad wodą nocą ciemną/

22:30 11 IV A.D. 2010

Pewnie nie wydrukują tego
tak jak nie powiem Ci
kogo sypialni wczoraj
zamykałem drzwi

W czyich lądowałem
udach i ramionach
w ilu takich byłem domach
i ilu żałowałem chwil

O wybaczeń prosiłem…ile
i ile bym dał
aby ten dzień
całe setki lat trwał

W kółka wsiądę
– ja Czterdzieści i Cztery
pierwszy w świecie Adam
i pijany serca biciem

bez hamulców wejdę
w ostry zakręt życia 
– pokonam go
Albo On mnie!

/Pisane wieczorem, przy Grabaż’a rytmie kawy i fajek smaku nad wody szumem/

13:56 26 III A.D. 2010

Coraz szybciej
coraz mocniej
coraz ciszej
coraz krócej
coraz mniej
Ciebie we mnie
w Tobie mnie
i w istnienie 
wiary, coraz mniej
z każdym dniem
modlę się coraz krócej
nad światem 
płaczę coraz ciszej
a kochać chcę
coraz mocniej
zrozumieć coraz szybciej
jak powstało
i jak działa to
czym otaczasz 
w co mnie wtulasz
by miękkim był
upadek
bez blizn po ranach
na łokciach
i kolanach

Pisane przy :Passive Aggressive – Placebo

23:52 22 II A.D. 2010

To co robię dziś…
kiedyś w głowie się obudzi…znów

I nie wiem sam…
czy żalu pełen..czy radości będę
że z w oku iskrą
obok byłaś
całkiem….nie moja
a Gorąca bardziej niż ja…

Tak myśląca
Kiedy poszłaś…
ja nie spałem

Dzisiaj w innym świecie żyjesz
w innych ludziach kochasz się
i z innymi śpisz

Ja pamiętam, tamten dzień i tamtą noc
nic lepszego się nie mogło stać…
poza spokojem…
i słowami
„dzięki Tobie mogę wreszcie spać”

/Czasami uda się czegoś „nie zrobić” i wyprostować kilka dusz…

a może tylko róg swojej.

Dawno, dawno temu..nim się Sobą stałem./

09:33 7 II A.D. 2010

przespanie….

Są takie dni
kiedy od ciszy
głowa nie boli

kiedy ten spokój
i nie ze strachu
dreszcze ciałem
drżą…a radości

euforii bycia
życia

Dziś późno wstałem
nie z lenistwa
ot tak
nic do zrobienia 
nie miałem

teraz siedzę i piszę
muzyką brudzę ciszę
i trochę mi żal

tych godzin
gdy spałem…

zmarnowałem je
nie pisałem!

Może nadrobię,
a póki co
kawę i 
bułkę z masłem
zrobię

ze sobą je zrymuję
i opublikuję!

/Pisane po 68 stronach „Światła błyskawicy nad górą” Charles’a Bukowskiego – stąd ukradziony styl koncept i wiele innych…. autor zły człek…ale magiczny, migoczący wręcz w swej czerni/

Dziękuję M. za… samego Charles’a i innych rzeczy kilka… 

i życzę, by rzeźbiła, choćby bicze z piasku – tegoż świata.

21:14 1 II A.D. 2010

Droga

Droga…
długa i szara
mozolna ciężka
przez życie całe
i końca nie widać..
a w starości 
początku nie pamiętam

Droga
Wysoka i piękna…
Życiem całym
każdy dotyk jak narkotyk
jak błogosławieństwo
od Pana samego
tylko Ją objąć chcę
do serca tulić
w duszę wchłonąć
Przed złem całym chronić

droga…
stop ślady
duże jedne i ciężkie
lekkie i smukłe drugie
jak  grzeszny z Aniołem
Powoli, mozolnie
za ręce razem
kiedy trzeba pod rękę, 
czasami tańcząc…
w radościach,
lub szaleństwa szale
nic to że zmysłów nie ma
kiedy zapach jej jest… 
skóry ciepło
twarzy miłość
i serca żar….

Droga…
.może w dwie strony idziemy
ale razem…
Oboje to wiemy!

/Cover „Toxicity”SOaD na pianine …przy tym pisałem/

20:37 26 XI A.D. 2009

Czasami

Czasami życie boli tak bardzo,
że wyrwanie zęba
bez znieczulenia
to pieszczota

Czasami łzy same 
do – i – z oczy płyną
i nic poradzić nie można,
że na umyśle pętla się zaciska,
że życie boli
tak teraz i tu…
przez chwilę
zaraz przestanie,
za chwilę przejdzie
kiedy zapomnę o czymś ważnym,
co było, a nigdy nie będzie

Tak żyję, jak umiem
jak chcę,
I nie o to chodzi
By świętością świecić
ale by jak diament rysować
a nie plasteliną mazać
ludzkie pamięci

już mi do łez daleko…
możesz odejść
dobry człowieku
sam wstanę,
po – nad przepaścią potknięciu
… poszedł..?
Chcę choćby udać,
 że lecę, a nie spadam

Ikar mi na imię
a do wczoraj Adam.

20:19 26 XI A.D. 2009

Prośba II

Już kiedyś prosiłem
Nie zabieraj
… Jest obok…coraz bliżej
już prawie nie sobą,
a Nami się zwiemy.
nie chcę Cię przeklinać
Nie chcę oczu wypłakać
włosów wyrwać
Ale Błagam raz jeszcze
daj mi być szczęśliwym
Daj mi budzić się obok
…nie na lata
na zawsze!

Tak bardzo się boję
i bardziej zaczynam.
Nie skrzywdź mnie
-Jej brakiem

…
bo  złym 
będę
który nie Boga się boi
a Bóg jego.

22:48

Na kawałki kroję Cię
a potem poosoolę…
Za barierką Ciebie mam
Bo ktoś mówi że ja cham
Tylko jedno w głowie mam
Nie muzykę i ten kram
Nie po kolana w robocie
A w jebanych grzechów błocie
Jak stroboskop w oczy walę
Jednego od drugiego palę
Oprócz płuc
Życie sobie walę…
Bo Cię kocham
nie normalnie wcale
doskonale i bez błędu
posiadania….i popędu….

Również pisane pod wpływem twórczośći M.P.  psychodelia… ale mila..;)..