22:12 8 VI A.D. 2011

kropla
kilka nut
dźwięków lik
krótki sznyt
…

kropla krwi
kropel wiele
cisza
pożegnanie
błogi suchy stan
gdzie nie będzie Ciebie
gdzie nie ma Nas
gdzie nic nie czeka
i nikt na nikogo
gdzie
zabijać nie ma się
dla kogo…
a ja chcę
tu i teraz
móc dla Ciebie
się ciąć
mieć powody
aby kochać
nocą szlochać
i zabijać
siebie, kogoś
cały świat wysadzić
ludzkość zgładzić
dla Ciebie
i Twoich ust.

/Pisane w rytm „Cut” Plumb/
z moją nagą Miłą tuż obok….

15:44 10 IV A.D 2011

Sielska NIedziela

Kolejny dzień
gdzie na mnie 
gdzie na Ciebie…
nie pada żaden cień

Kiedy cale życie
jest jak to
które wyśnił 
mój mały marzyciel

Chmur tyle 
w sam raz
aby słońce 
nie piekło w twarz

Słońca zaś tyle
że na twarzy
ciepłe cienie łaskoczą
jak kiedyś młode motyle

I nawet w nodze drzazga
wydaje się przygodą być
a nie bólem nie karą
młodzieńczą bolesną marą

Każdy ostry zakręt
łagodnym jest
albo ja refleksu nabieram
i w porę je podbieram.

Takie dni kocham
w takie dni lubię
tuż obok Ciebie mieć
znacznie mnie
wtedy czuję się jak śmieć

Pachnące włosy 
wilgotne usta
piersi słodkie
dłonie wiotkie

Cóż jednak słońca za dużo
bo w głowę myśli gorących burza….
pora je zgasić, lub pozwolić płonąć
z dala od pióra i kartek…
bo te wnet mogą …przypadkiem zupełnie..

zostać podarte 

/W rytmie Czesia po raz któryś tam ;)/

21:24 8 IV A.D. 2011

Jedna pięść 
w nie ten nos wymierzona
Jedna kula
nie tam gdzie trzeba trafiona
Jedno życie 
niepotrzebnie zabrane

To nie tak chciałem
to nie tak być miało
wszystko zbyt szybko
się działo
minuta w sekundę się schowała

A teraz każda trwa godzinę
kiedy daleko od siebie 
zza krat czasami widzę rodzinę
nie, nie mówię że win mi brak
płaczę tylko nad sobą
że wtedy rozumu nie miałem
i innemu tchnienie zabrałem

Płaczę z żalu nad tymi
którzy nie zawinili
a dziś cierpią
dziś płaczą za grzechy moje
za ręce czerwone całe we krwi
której żadne mydło nie zmyje
ani wyrok nie zmaże
O prawdziwej i sprawiedliwej 
karze marzę
żeby z czystym kiedyś 
sercem zasypiać

Albo ostatni raz zasnąć
spokojem owiany..

…dziwne jakieś…. o czymś….

21:11 8 IV A.D. 2011

w uszach słuchawki
w głowie szum
piwa zapach 
ananasów smak

Teksański 
gdzieś za uchem
ja udaję że nie słucham
i udaję że nie piję
za to nie udaję
że naprawdę żyję

Lubię te proste dźwięki
lubię wody szum z łazienki
lubię ciepłe żony ciało
lubię kiedy Jej za mało
kiedy mi za dużo
lubię taką miłą muzę

Może jestem prosty kloc
może gustu nie mam
w głowie mało albo nic
ale cóż ma mnie to boleć 
w tą dzisiejszą noc…

Siedzę tutaj piwko sączę
i zagryzam ananasem
pewnie zaraz tekst ten skończę
bo o normie ciężko pisać
ciężko składać rymy
kiedy puenty brak
kiedy pisze się ot tak…

Lepiej wstanę więc i skończę
pójdę przeżyć coś co skończę
zaboli i zapiecze serce mnie
sparzę w duszę się
piwo wyleję
ananasów zabraknie
życie z barw wyblaknie

W błoto trzeba będzie pójść
i zanurkować znów…
w tym co zostaje z marzeń i snów
co odbiciem jest normalności
co ukrywam, co chowam
tuż przed przyjściem gości..
przed ważną wizytą

Póki nie przyjdzie ktoś
kto lepiej ode mnie to zna
i kto tak jak ja
zanurkuje, ale utopić
za cholerę się nie da
i prędzej to wypiję i zjem

Przed swoim ostatnim dniem.
/W rytmach Hey’a dziergane /

23:07 21 III A.D. 2011 23:25

Taki los, taki dzień,
taki sen, ludzie tacy,
inni jacyś,
jak nie tu, jak nie dziś.

Ze snu się budzisz
Na skroniach pot
bo tak wiele 
chwil złych
śniło się.
Tak wielu kpiło
z błotem mieszało.

Jak szmatę ostatnią,
a Ty, ty tylko honor 
chciałeś mieć
nie sprzedać się

Nie podpisać nie swoich słów
nie spisać (na straty) swoich snów
o życiu normalnym
w normalnym kraju
we własnym swoim raju.

Nie dało się,
prawieś w celi zgnił
prawie cię obili
w końcu powiesili

Niezawisłe sądy, procedury
kupy kłamstw i bzdury.
Wolińska, Wejsblech, 
Gurowska, Kern
Niech nie opędzą się od
piekielnych ciem…

Życia nie masz – to jest strata
ale Honor został lecz…
nie nakarmisz nim brata
nie podasz na łyżce zupy

Znasz to uczucie- jakby strata
Jedno jednak cieszy….
wręcz w pychę wpędza….

Nillu…. nie dałeś Sowietom Dupy!
A kilku…. w najgorszym wypadku
Polakom sił i mocy…
By zawsze być gotowym do pomocy.

Pamięci Generała Augusta Emila Fieldorfa.

23:29 22 I A.D. 2011 szkic

Tak prawdziwe
jak dziś

chyba nigdy jeszcze
nie było nic
tak wyraźne
jak błękit
na bezchmurnym niebie

jak wiatr hula w drzewie
porą jesienną
porą zimową….
gdzie cienie i mary
w zimne noce
są zmową..

jak myśli 
nie kleją się z rozmową

jak dalekie od ideału
są światy

Jak rzadkie w śniegu
kolorowe kwiaty

a jeśli już jakiś znajdziesz
czerwienią wykwitły płatek

nie różą on się okaże
a zająca ostatnią drogą

albo foliową torbą
po zakupach

w ciemne zimne wieczory
można chodzić tylko po trupach
albo trupów skorupach…

A oddech rześki
to dziś nie zaleta
to pełna fetoru paleta

Pewnie on brzydki
pewnie on zły
nie Boss, Lacosta,
Burberry 

lecz ten prawdziwy….
i szalenie szczery
a nie jak poprzednie
nie-mycia kryjące maniery

23:16 22 I A.D. 2011 23:13

tak bardzo…
tak jak wczoraj
tak jutro i dziś
nie będzie …
nie będzie już
nigdy jak było

ognia języki
skurwysyństwo
zmyło
na życzenie moje
własne

Są takie chwile
są takie dni
kiedy dusza
z ciała chce odejść
bo rozumu się wstydzi
a serca brzydzi

jak kiedyś ja
jak kiedyś ty…
w oczy spojrzysz 
spojrzysz mi…
szczęściem zaszklone
radością zza soli

dziś tak bardzo
tak bardzo mnie 
boli…

nie że ja 
w smutku tonę
a że Ciebie topię
że Ciebie kopię
i kopal będę 
przez godziny
tygodnie i lata…
aż pamięć
pamięć figiel spłata
i na minut kilka
zapomnisz że
barana obok masz…
a nie wilka!

/W rytm „W sam raz” /Czeslaw Śpiewa/ pisane…Tobie./

00:43 14 I 2011 r.

Cichą drogą
tak głośne kroki
jak nigdy jeszcze
cicho zamykane drzwi
skronie szarpią

Umysł w głąb ciała ucieka
do najdalszego skrawka …człowieka
schować się przed zimnem
przed mrozem uchronić..
Ciebie i Mnie…

Wrócić chcę
do tamtych dni
tuż za Tobą 
otworzyć drzwi
na schodach dopaść
na kolana opaść

Za głupie rzeczy
słowa nie starczą
ale pocukrzą
zgorzkniały dziś świat

Czasami tak jest
że w głowie
rodzi się chory wiatr
chore sny się śnią
o chorych światach

Lekarzem jesteś
z precyzją chirurga wycinasz
zszywasz i leczysz mi sny

Sam niszczę świat
ciepła było brak
ramienia i ust
a może na szyi rzemienia 
i nad głową młodą silnego ramienia

Tak silny ..tak słaby.
Tyle stracić mogłem..
dla jednej obcej…
Przy Republice i SOaD pisane nocą..kiedy obok śpisz…

22:19 21 XI A.D. 2010

za radość…po złym

Czasami są dnie
chwile w nich
krótkie takie

bliskie, a nigdy nie poznane
budzą się uczucia
że jesteś 

nie tym 
nie tu

że Możesz 

wszystko
wszędzie

i kiedy
tak siedzę
w domu ciepłym
nocą

wiem

że kiedyś
za rok
a może
ich sto

tak właśnie będzie…

/Gitarom i pięknym kobietom/
/przy Santanie pisane/

13:05 12 VII .D. 2008

Oda do Wacława

Od dziejów zarania
nim jeszcze on do Niej
mówić zaczął „Kochana”
jest, będzie – był zawsze…
od pasa, po kolana
u jednych rurkę z kremem 
u innych zaś przypomina 
banana

Jedni wielbią 
krzycząc w niebo głosy
inni gdy w kaktusa nieopatrznie 
zmienią go
rwą z głowy włosy 

Królów płodził
błaznów i idiotów
obiekt wzdych…Ań              😉
nastoletnich dziewek
i wspomnień
wiekowych dziwek

Zwinny sprytny i poradny
cieszą się gdy stoi
płaczą gdy opadnie

Legend bohaterem wojennych
strategi sterem
granice rzeźbi
w głowach układa
sens życia dla jednych 
istotą bycia dla innych

Ku chwalę i radości jego piszę 
bo rzekł mi cichaczem
dla jej ciała stoję
a nie wiszę!

Jedni Conanem 
inni Barbarzyńcą lub 
Pankracym go zwą
a ja 
piszę o Nim i chwalę
w – „Do Wacława Odzie”
bom słyszał 
że dziś „Wacek mówić jest w modzie”

Na dowód, że nie wszystko co lęgnie się w głowie jest szare ciemne i nudne….;)
Byłem Trzeźwy!!!